kres^przedstawiania

Autor: Roman Bromboszcz, Gatunek: Proza, Dodano: 23 lutego 2017, 23:06:03

*poruszał anteną@ chodził z nią@ krążył~ miał słuchawki wbudowane bezpośrednio w membrany uszne za pomocą układu bezprzewodowego na zasadzie umożliwiającej mu słuchanie pasma w poddźwiękach i naddźwiękach~ był pod i ponad standardową poświatą na wpół otwartego ucha~ *postać mającząca w oddali~ jej kształt niknie powoli ale głos nadal słychać wyraźnie@ bez zadnych zakłóceń@ krystalicznie czysty@ niepowtarzalny tembr~ *niektórzy twierdzili i znajdowano na to serie śladów@ oznak@ tropów@ fragmentów wpisów@ że wyszedł na światło dzienne z ucha~ *krótkie przetasowania akt@ świszcząca pod palcami paginacja& ~@ !@ #@ $@ %@ ^@ &@ &@ *@ (@ )@ _@ +@ BACKSPACE@ NUM LOCK@ HOME@ END@ PgUp@ PgDn@~ po wciśnieciu klawisza return wyskakują rejestry piskeli@ klucze definiujące zasoby@ ortognatyczne operacje wykonane po wypadku@ gdy starł się z jednym z bio<>robotów~ *xio twierdzi że oix wyszedł z ucha człowieka<>ucho~ z kogoś@ kto miał gotową całościową@ wielowarstwową mapę miasta@ lokującą wszystkie istotne położenia i wydarzenia pod względem audialnym~ informuje program migoczący zielonkawym światłem@ ekran z reklamą społeczną@ na rogu odgałęzień@ w strefie a2~ trudno orzec@ czy to halucynacja@ czy film się urwał@ bęben filmu potoczył się dalej@ czy wręcz odwrotnie@ do świadomości użytkownika dotarły pewne istotne informacje w formie olśnienia@ samoczynnie wyprowadzonego wniosku~ jakby samodzielnie włączająca się i wyłączająca drukarka pisząca raport@ w którym podaje się za służby porządkowe@ hotelowe@ policyjne i rokordowo niski podatek miejski jednocześnie~ *wyszedł z membrany@ na której zwisała strużka śliny~ wyskoczył z niej@ nierówno podnosząc się przyjął postawę pionową i zaczął zdawać sprawę ze środowiska od strony szmerów@ stukotów@ dudnień@ pęknięć powierzchni@ wahania nastrojów~ wyczuwał napięcia powierzchniowe@ odczuwał ciążenie przedmiotów z dużej odległości@ potrafił przełożyć te zjawiska na decybele i widma~ po tym@ jak zbudował rejestrator zapachów@ stał się jedynym w swoim rodzaju@ ostatnim mohikaninem audiosfery@ przede wszystkim z tego powodu@ że gdy wyszedł z ucha człowieka<>ucho sam człowiek<>ucho zaczął zanikać@ jego obraz śnieżył@ pojawiały się lekkie wyładowania elektryczne@ mikroturbulencje@ osobliwości i zakrzywienia czasoprzestrzeni~ tylko człowiek<>nos wyczuwał obecność człowieka<>ucho ale poza nim nikt go już nie potrafił zlokalizować~ w końcu *jak twierdzą niektórzy i tak jak ujmuje to rejestr@ czego nie powinno się bagatelizować *rozpłynął się jak we mgle~ miasto odczuło potrzebę poważanego remanentu~ {http://rawdigits.net/l^p/regedit/}  odnotowano samobójczą śmierć człowieka<>oko@ który stoczył nierówną walkę z minotaurem podziemi@ uderzył w wystający przed lico muru załom@ żerdkę@ cios milowy i oślepł@ a następnie na oczach tłumu wyrwał ze swojego wnętrza część elektroniki odpowiedzialną za przetaczanie somy@ zaczął przymilać się do przewodów i rozpłynął się bezdźwięcznie~ po jego anihilacji zgasły wszystkie światła@ zaczęto poruszać się po omacku@ z wyciągniętymi rękoma@ badawczo chwytając głowy innych@ gładząc ich po naczółkach@ trójkątnych oczach~ miasto zapadło w letarg@ ale to nie był koniec zmysłowego tanga@ bo niedługo później człowiek<>ucho ulotnił się w elektronicznej mgle@ jego obraz@ zamazany@ przestał świecić@ w wyniku czego przestano orientować się na dźwięki~ odwoływano się do istnienia pewnego palca@ zawieszonego między sceną i widownią@ a także do człowieka<>nosa@ który przemykał wzdłuż transferu@ przytomny i czujny@ skoncentrowany na wizjach@ jakie pochłaniały go bez reszty~ miasto zaczęło funkcjonować na wspak@ bez orientacji wrokowej i słuchowej~ była tylko jedna jednostka@ która nadal posługiwała się słuchem~ był to oix@ zaskakujący podrywacz@ niezwykły technik@ ale jego zdolności trudno było przełożyć na świat doświadczeń jaki zapanował po kryzysie zmysłowym~ nietrudno było się domyślić@ że kolejnymi etapami ogólnego regresu będzie zamach na człowieka<>nosa i człowieka<>usta@ dlatego@ że palec odcięty od dłoni w krótkim czasie po wspomnianym pokazie@ zginął w niewyjaśnionych okolicznościach~  *w sensie dosłownym@ nikt go nie widział@ ani nikt o nim nic konkretnego nie słyszał *odzywa się jeden z sędziów ukryty w mroku~ nikt go nie słyszy ale cała reszta posiedzenia zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji@ więc potakują@ mruczą pod nosem@ są powściągliwi ale ma to swój niepotarzalny urok i nie potrzeba przy tym obiektywnego obserwatora@ chwila tli się ujmującą ciemnością@ w której powonienia i smaki musztrują w zgodzie~  *jak wyobrazić sobie ten świat zanikających zmysłów^ jak przedstawić kres przedstawiania^ jak dostrzec i wyciągnąć wnioski z zanikających impulsów^ czy w tym kresie przedstawiania jesteśmy mimowolnymi świadkami przedstawienia zwanego nirwaną^ czy jest to coś w rodzaju przymusu nirwany^ *człowiek<>plus głęboko odetchnął choć nikt nie usłyszał jego atywności ale w ogólnym@ udzielającym się stygmergicznym nastroju@ jego wypowiedź odebrana była właściwie@ głębokim echem milczenia~ ludzie<>plus nastrojeni na zapachy i dotyk oraz smak~ w poszukiwaniu granicy@ kresu przedstawienia~ spotykający się i toczący walkę na śmierć i życie~ toczący pojedynek na zmysły~ szukający życia wokół martwego pola zaniku impulsów~ przewodzący mikrowyładowania@ zgrzytający zębami@ szeleszczący oczodołami@ prężący naczółki i poruszający nerwowo odnożami skrzydeł@ skarlałymi formami@ które być może@ w nowej konfiguracji@ znów@ na poważnie@ zostaną wzięte pod uwagę~ w tym świecie pozbawionym oczu i uszu czeka nas niezwykła@ spazmatyczna uczta@ gra o wszystko@ regres zdobywającej wszystko ciemności i nieruchomego pola~ to oczywiście zarówno częściowy zanik widzenia i częściowy zanik nasłuchiwania@ bo zarówno tak zwany wzrok wewnętrzny@ jak i detekcja drżeń@ pozostają w pogotowiu@ oczekiwaniu@ w chorobliwej gorączce konfrontacji~


Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się